- Niezły. - mruknąłem - Idziemy na chwile do pokoju Clary.
- Zobaczymy się później. - dodała
I tak poszliśmy do jej pokoju. Ja siadłem na fotelu, a Clary buszowała po szafkach i szafie
- Mam! - zawołała wyciągając 2 serafickie noże - Możemy iść.
Poszliśmy do sali walki.
- Jace ja za chwile do ciebie dołączę.
- Jasne.
Weszłem do sali. Zaraz za Ahirą i tą nową. Tam dowiedziałem się, że będe ćwiczył z Ahirą
- No super... - mruknąłem i powaliłem ją na ziemie nagle uderzył mnie mocny zapach ziół - Co to ma być?
Lea stała po kolana w ziołach ze zdziwioną miną
- Ja.. - zaczeła Sabine, ale po chwili zamilkła
- Pójdziesz do dyrektora - oświadczyła surowo Lea, głosem nie znoszącym sprzeciwu. Nowa poczłapała za nią
- Co to było?
- Nie wiem?
- Dobra walczymy dalej? Dam ci fory.
- Dobra. - wzruszyłam ramionami - Ale i tak mam przewagę.
- No? Ciekawy jestem jaki aniołku.
- Np. ja potrafie latać i jestem szybka.
- A ja potrafie walczyć, wysoko skakać, jestem szybki i silny i mam runy.
- Już jestem! - zawołała Clary
- No wreszcie! - powiedziałem - Nie wiesz co cię omineło!
- Co mnie omineło?
- Sama nie wiem... - odpoiedziała wchodząc Sabine za nią szła Lea
- Powiesz mi? - zwróciła sie do nowej
<Sabine? Ahira? Clary?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz